Przebarwienia posłoneczne. Jak sobie z nimi poradzić?

Przebarwienia posłoneczne. Jak sobie z nimi poradzić?

Przebarwienia

Przebarwienia posłoneczne. Jak sobie z nimi poradzić?

Najpierw pojawia się jedna plamka na kości policzkowej. Potem druga, na czole. Po kolejnym lecie jest ich więcej i są ciemniejsze. Przebarwienia posłoneczne rzadko przychodzą nagle. Budują się latami, a Ty zauważasz je dopiero wtedy, gdy opalenizna schodzi i przestaje je maskować.

Dobra wiadomość jest taka, że da się z nimi pracować. Zła, że nie ma na to tygodnia ani jednego produktu. Poniżej tłumaczymy, skąd się biorą, jak odróżnić je od melasmy i co realnie działa.


Skąd się biorą?

Melanocyty, komórki produkujące melaninę, traktują promieniowanie UV jako sygnał alarmowy. Melanina jest ich tarczą: pochłania promieniowanie i chroni jądro komórkowe przed uszkodzeniem. Opalenizna to nie ozdoba, tylko reakcja obronna skóry.

Problem zaczyna się wtedy, gdy ta reakcja przestaje być równomierna. Po latach ekspozycji część melanocytów pracuje szybciej niż reszta i produkuje barwnik w nadmiarze, zawsze w tych samych miejscach. Powstają wyraźnie odgraniczone, jasno- lub ciemnobrązowe plamy, najczęściej tam, gdzie słońca było najwięcej: na czole, kościach policzkowych, nosie, dekolcie i grzbietach dłoni.

Dlatego widać je dopiero jesienią. Latem otacza je opalona skóra i kontrast jest niewielki. We wrześniu opalenizna schodzi, tło się rozjaśnia, a plamy zostają.

Posłoneczne, melasma czy pozapalne? To nie to samo

  • Posłoneczne (plamy soczewicowate). Pojedyncze, wyraźnie odgraniczone plamy w miejscach największej ekspozycji. Nie znikają samoistnie, z każdym latem przybywa ich więcej.
  • Melasma. Rozlane, symetryczne plamy na czole, policzkach i nad górną wargą. Podłoże hormonalne, słońce jest czynnikiem nasilającym, nie jedyną przyczyną. Ma skłonność do nawrotów i wymaga innego postępowania.
  • Pozapalne. Ślady po wyprysku, zadrapaniu czy zabiegu. Blakną samoistnie, ale słońce potrafi utrwalić je na miesiące.

Jeśli nie masz pewności, z czym masz do czynienia, zacznij od analizy skóry w gabinecie. Pielęgnacja przy melasmie wygląda inaczej niż przy pojedynczych plamach posłonecznych.

Krok 1. Filtr, bo bez niego reszta nie ma sensu

To nie jest krok dodatkowy ani sezonowy. Każda kuracja rozjaśniająca pracuje na jednym poziomie, a codzienna ekspozycja na słońce na drugim. Bez filtra po prostu remisujesz w miejscu, a przy okazji pogłębiasz problem, bo witamina C, kwasy i retinoidy zwiększają wrażliwość skóry na promieniowanie.

Przy przebarwieniach szukaj filtrów o wysokiej ochronie, najlepiej z osłoną przed światłem widzialnym, czyli z pigmentem lub filtrem mineralnym.

Przebarwienia rozjaśnia kuracja. To, czy wrócą, zależy od filtra.

Krok 2. Antyoksydacja, czyli witamina C

Witamina C działa dwutorowo. Neutralizuje wolne rodniki powstające pod wpływem UV, zanim uruchomią kaskadę prowadzącą do nadprodukcji melaniny, i jednocześnie hamuje aktywność tyrozynazy, enzymu kluczowego w powstawaniu barwnika. Stosuj ją rano, pod filtr.

Krok 3. Składniki celowane w melaninę

Antyoksydacja chroni na przyszłość. Żeby rozjaśnić to, co już jest, potrzebujesz składników, które wchodzą w konkretne etapy powstawania barwnika: kwasu traneksamowego, kojowego, arbutyny, rezorcynolu czy niacynamidu. Ten krok wykonujesz wieczorem.

Jeśli chcesz dołożyć kolejny punkt styku ze skórą, sprawdź PCA Skin Pigment Bar, czyli kwas kojowy i traneksamowy już na etapie mycia. Przy nierównym kolorycie z towarzyszącym rumieniem dobrze sprawdza się Lira Clinical PRO Brite-Plus Serum, a przy skórze reaktywnej Dermomedica Tranexamic C Serum albo Cell Fusion C Toning C Dark Spot Serum z niacynamidem.

Krok 4. Złuszczanie i retinoidy

Melanina znajduje się w naskórku, więc przyspieszenie jego wymiany realnie skraca czas kuracji. Kwasy i retinoidy robią dokładnie to: odprowadzają zabarwione komórki na powierzchnię i pomagają je usunąć. Jesień jest na to dobrym momentem, bo ekspozycja na słońce jest mniejsza.

Zaczynasz od jednego produktu, dwa razy w tygodniu. Kwasy i retinoidy wprowadzasz osobno, w odstępie co najmniej dwóch tygodni, żeby wiedzieć, na co skóra reaguje.

Kuracje wspierające

Nie zastąpią codziennego kroku, ale przyspieszają efekt i przydają się wtedy, gdy skóra potrzebuje zastrzyku energii przed ważnym wyjściem.

Ile to trwa i czego się spodziewać

  1. Tydzień 1 do 4. Skóra wygląda na bardziej wypoczętą i rozświetloną. Same plamy jeszcze się nie zmieniają.
  2. Tydzień 4 do 8. Zaczynają blaknąć brzegi przebarwień, kontrast z resztą skóry maleje.
  3. Tydzień 8 do 12. Widoczne rozjaśnienie, o ile filtr był stosowany codziennie.
  4. Potem. Kuracja przechodzi w utrzymanie. Odstawienie filtra oznacza powrót do punktu wyjścia w ciągu jednego lata.

Czego nie robić?

  • Nie licz na jeden produkt. Przebarwienia powstają na kilku etapach, więc pracuje się nad nimi z kilku stron naraz.
  • Nie łącz wszystkiego jednego wieczoru. Kwasy plus retinol plus mocne serum rozjaśniające to droga do podrażnienia, a podrażniona skóra produkuje więcej melaniny.
  • Nie próbuj rozjaśniać punktowo mocnymi preparatami. Ryzykujesz odbarwienie wokół plamy i efekt odwrotny do zamierzonego.
  • Nie przerywaj po sześciu tygodniach. To moment, w którym efekt dopiero zaczyna być widoczny.
  • Nie odstawiaj filtra po sezonie. Promieniowanie UVA dociera przez chmury i szyby przez cały rok.

Kiedy pielęgnacja domowa to za mało

Przy plamach głębokich, rozległych albo takich, które nie reagują na kilkumiesięczną kurację, pracujemy w gabinecie. Zaczynamy od analizy skóry, żeby ustalić, z jakim typem przebarwień mamy do czynienia, a dopiero potem dobieramy terapię i plan pielęgnacji domowej, który dostajesz na maila.

Jesień i zima to sezon na te zabiegi, bo mniejsza ekspozycja na słońce pozwala pracować skuteczniej i bezpieczniej.

Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, napisz do nas albo rozwiąż quiz. Podpowiemy, który krok w Twoim przypadku ma największe znaczenie. 🤍

Rozwiąż quiz pielęgnacyjny

A z jakimi przebarwieniami mierzysz się Ty?

The Bloom Wrocław, ul. Madalińskiego 1A
tel. 577 447 776
Zobacz wszystkie sera

Powrót do blogu